Translate

czwartek, 17 lipca 2014

"Kazali nam wierzyć, że miłość, ta prawdziwa, zjawia się tylko jeden raz w życiu i do tego zazwyczaj przed trzydziestym rokiem życia. Nie powiedziano nam, że miłość nie jest sterowana i nie przychodzi w ściśle określonym czasie. Kazali nam wierzyć, że każdy z nas jest połówką pomarańczy, że życie ma sens tylko wtedy, gdy znajdziemy tę drugą połowę. Nie powiedziano nam, że rodzimy się w całości, że nikt w naszym życiu nie zasługuje na to, by nieść na swoich barkach odpowiedzialność za dopełnienie naszych braków: rozwijamy się w sobie. Jeśli jesteśmy w dobrym towarzystwie, to jest to po prostu przyjemniejsze. Kazali nam uwierzyć w formułę 'dwa w jednym': dwoje ludzi, którzy myślą tak samo, zachowują się tak samo, że jedynie tak to działa. Nie powiedziano nam, że to ma swoją nazwę: anulowanie siebie; że jedynie osoby o własnej osobowości mogą budować zdrowe związki. Kazali nam wierzyć, że małżeństwo jest koniecznością i że pragnienia 'nie o czasie' muszą być stłumione. Wmówili nam, że piękni i szczupli są bardziej kochani, że ci, którzy uprawiają mało seksu są zacofani, a ci, którzy uprawiają go zbyt wiele nie są wiarygodni. Kazali nam wierzyć, że istnieje tylko jeden przepis na szczęście, taki sam dla wszystkich, i ci, którzy starają się go ominąć, skazani są na marginalizację. Nie powiedziano nam, że ten przepis nie działa, frustruje ludzi, alienuje ich i że istnieją inne alternatywy. Ach, nie powiedzieli nam nawet tego, że nikt nigdy nam tego nie wyjaśni. Każdy z nas odkryje to na własną rękę."

niedziela, 13 lipca 2014

Od­chodząc, proszę, spal mnie. Bo wy­palając je­dynie pus­tkę w moim sercu, nie poz­wa­lasz mu bić...

Kiedyś nie potrzebowałam wiele
uśmiech bliskiej osoby potrafił być dla mnie orzeżwieniem
jak bryza z Oceanu
A teraz wszystkie moje blędy nawiedzają mnie
Jest lato a w moim sercu nadeszła zima
w włożyła mróz do mojego serca i duszy
Przestałam się starać, Chcieć przestałam kochać i próbować ułożyć życie
Chce zeby to się skońcyło
Kochanie, proszę, nie rozpaczaj. Zrozum.

Kiedyś ilekroć czułam się żle pisałam wiersz albo piosenkę
Teraz czuję, że straciłam moją iskrę
Nie będzie już blasku w ciemności dla mojego serca

 Wszystkie moje marzenia rozdarte na kawałki
 Teraz wszystkie moje marzenia rozdarte są na kawałki.

wtorek, 8 lipca 2014

14
tyle tabletek trzymałam dziś w ręku
ale zapewne te tabletki wywołała by jedynie wymioty a nie śmierć

marne tabletki antydepresyjne
które gówno mi pomagają

5

tyle dni
zostało K
żeby powiedział mi kim dla niego jestem
albo kim chce żeby dla niego była


0

tyle jeszcze mam siły aby żyć 


poniedziałek, 7 lipca 2014

Nie mam sily
Dzis nie moglam wstac z lozka
Jakbym byla z betonu
Kazda mysl o mojej osobie wywoluje we mnie agresje
Chec unicestwienia osoby ktora widze w lustrze
Obgryzione paznokcie i wychudzone cialo
Smutny wyraz twarzy
A dusza zamknieta w wiezieniu ktore sama sobie zgotowalam
Pytan siebie ile jeszcze wytrzymam

piątek, 27 czerwca 2014

Cala wiosna bez novum

Od kiedy stopniał śnieg
Od pierwszego dnia wiosny czekałam na magiczne chwile
 Czekałam na 24.04
Czekałam na powiew novum
 Czekałam na energie odnowy i nowe życie jakie przynosi wiosna
Nie doczekałam się
Powoli kończy się czerwiec
 Przyszło już kalendarzowy lato a tu nic
Nawet na kino plenerowe nie chciało mi  się tyłka ruszyć
 Świętowałam wiosnę marnymi spacerami i jednym lenieniem na kocu
Tylko tyle
Zadowalam się ochłapami ciepła jakie przyniosą maj i czerwiec
 Liczba spacerów po ulubionych pm -zero
Liczba romantycznych spacerów po Łazienkach Królewskich  -zero
Liczba romantycznych randek -zero
Zadowalam się ochłapami miłości rzucanymi przez K
Bo jedyne co mi zostało to szuranie butami po popiołach naszej miłości i wspominanie poprzedniego magicznego lata

poniedziałek, 23 czerwca 2014

Nie próbuj kochać za dwo­je. Na Miłość i grające z nią w kwar­te­cie pier­wsze skrzyp­ce Piękna, dru­gie skrzyp­ce Tęskno­ty i li­nię me­lodyczną Zaz­dros­nej wiolon­cze­li, przyj­dzie jeszcze czas.

piszę ten post zastanawiając się nad dwoma rzeczami

Czy nie wsadzić teraz głowy do piekarnika lub czy nie podciąć sobie żył w wannie z gorąca wodą

nie mogę spać

bo cały czas mam w sobie poczucie winy
że powiedziałam K prawdę

choć 1 % tego jaka naprawdę jestem

tylko nie wiem po co ?

bo nie  chciałam być już dłużej zepsutą zabawką ,odrzuconą w kąt
może chciałam zakończyć ten związek
spuścić powietrze

zastanawiam się teraz jak to jest ,że idealny związek z K to miłość do dupy
A to skleciłam z S nadal nie daje nam obojgu spokoju

jak wiele bym oddała za to ,że by gładzenie po włosach K -to z początku znajomości wróciło
żeby nie było tylko wmawianiem sobie
żeby było prawdziwe z serca
a nie zapomnianym gestem ,który gdzieśposzedł się jebać   w rutynie mieszkania ze mną

więcej oddałbym za całus w czoło i poczucie kochania i opieki

a jedyne czego bym chciała to zamienić chemie pomiędzy mną a S na mnie i K