Translate

wtorek, 30 sierpnia 2016

W rzadkich chwilach jestem artystą-odparłem przez większość czasu jestem nikim...

Tkwię
w tym życiu jak w słoju na złotą rybkę
przeogromnym słoju a ja jestem tą złotą rybką
czuje, że moje płetwy nie są wystarczająco silne abym mogła się poruszać po tym podwodnym świecie
robię co mogę choć całą magia już dawno prysła
wygląda na to, że nie dam rady wciągnąć się z tego stanu zobojętnienia i wykrzesać w sobie choć iskierkę inspiracji  i chęci do życia
żadnego szczęścia
żadnej satysfakcji
żadnego niczego kurwa
apatia i obojętność

i nic nie chce zadziałać i się udać
nieskończona noc

kiedyś byłam słońcem
śródziemnomorskim klimatem
życiem na krawędzi swoich możliwość i aspiracji jak kiedyś gdzieś gdzie biła ode mnie światłość i gdzie kiedyś coś nazywałam nawet miłością

czwartek, 28 lipca 2016

25 myśli na 25 urodziny

Dziś są moje urodziny!
Powinnam być uśmiechnięta i tryskać energia...Nie wiem kto w ogóle wymyślił ten trend aby świętować dzień swoich narodzin?
To zły powód do świętowania tym bardziej i ż z okazji przeżytego prze mnie ćwierćwiecza ma kilka rad dla samej siebie, opartych ma moim niestety niezbyt udanym Życiu:

Powinnam być inna niż jestem -taką aby spełniać oczekiwania innych.
Nie powinnam się denerwować i przejmować jak ostatnio bo nic dobrego z tego nie wynika a tylko niszczę wtedy wszystko dokoła.
Powinnam przestać realizować swoje marzenia-mam z tego powodu tylko same problemy i frustracje.
Nie powinnam wpadać na ciekawe pomysły np. długi weekend w Gdańsku albo wycieczka do Chorwacji to tylko moje fanaberie
Nie powinnam mówić co czuje -wtedy narzeczony Kubuś się denerwuje i staje się da mnie szorstki i grubiański.
Nie powinnam mieć własnego zdania-to z tego powodu zawsze kłócę się ze światem.
Nie powinnam mieć ambicji-muszę zabić w sobie chodząąa mi po głowie myśl pójścia na studia z historii sztuki i specjalizowania się w historii ubioru.
Nie powinnam marzyć  o domu to tylko pogarsza moje nastawienie do przyszłości.
Nie powinnam angażować się z związek -zawsze odwalam te same numery ze zrywaniem raz na miesiąc, szantażem emocjonalnym i ogólnie huśtawką uczuć.
Nie powinnam patrzeć w lusterko- nigdy się sobie nie podobał nie spodobam i nie podobam, nie pomogły mi w tym trzy bolesne operacje plastycznie i nie pomogą.
Nie powinnam okazywać, że jestem inteligentna- kobiety mnie za to nie lubią, nie mam przyjaciół,  faceci na każdym kroku próbują mnie przekonać że jednak jestem amebą.
Nie powinnam mówić nikomu z bliskich ,że pisze tego bloga potem są same kłótnie z tego powodu.
Nie powinnam też wspominać, że pisze wiersze i teksty piosenek-potem też nie mam spokoju.
Nie powinnam wspominać o swoich ex ale ja tak bardzo lubię rozpamiętywać swoje porażki.
Nie powinnam  pokazywać jaka naprawdę jestem potem tylko ludzie mnie ranią.
Nigdy przenigdy nie powinnam okazywać, że jestem smutna i to przy narzeczonym Kubusiu.
Nie mogę płakać przy kimś a już na pewno przy narzeczonym Kubusiu
Nie powinnam kupować tej przepięknej wymarzonej sukienki ślubnej Pronovias w której wyglądam jak księżniczka, bo Kubuś i tak zobaczy jaka jestem naprawdę i odwoła mój wymarzony sśub.
Powinnam położyć lachę na weselu i przygotowaniach do niego i tak nic nie pójdzie po mojej myśli.
Nie powinnam wychodzić  z domu bo każde mój próba życia jak normalny człowiek kończy się porażką.
Powinnam darować sobie strojenie się- co na siebie nie założę i tak wyglądam beznadziejnie, to samo dotyczy powiększającej się kolekcji torebek MK.
Naprawdę nie powinnam wychodzi za maż- Kubuś będzie miał ze mną ciężkie życie.
Nie powinnam mieć też dzieci- nie no nie powinnam przezywać swoich popieprzonych genów dalej.
Nie powinnam pomagać innym- z tego powodu mam same problemy albo pretensje,a ja głupia zawsze ma serce na dłoni.
Nie powinnam ufać ludziom-tym bardziej faceta, nie ma osoby na której bym się nie zawiodła, nawet na własnej matce.



niedziela, 24 lipca 2016

z dzienniczka ChAD

Ostatnio w głowie ma cholerny mętlik, a w moim życiu nic nie jest takie jak powinno być
hmm może inaczej, nie tak jakbym chciała żeby było-jakby mnie uszczęśliwiało.

Wymuszone zaręczyny z pierścionkiem, który sama sobie wybrałam...poprzez przesłanie mu linku na fb a on tylko dokończył transakcje -mamy przecież XXI wiek dziecinko a jeśli marzyłam o pięknej niespodziance z XIX wieku z antykwariatu to już dawno powinnam obudzić się, że nie jestem pieprzoną księżniczką i nie zasługuje na to!!!!
Chujowa praca, której nienawidzę z całych sił i która odbiera mi nawet radość z oddychania.

Nie wiem czego chce- przyznaje się
ale wiem czego nie chce a właśnie to dostaje za każdym razem w każdej dziedzinie
i nie wiem czemu  na to się zgadzam

niedziela, 26 czerwca 2016

Strong hearts have many scars

Pojawiłeś się tak nagle
kiedy ja i  moje życie byliśmy w totalnej rozsypce
nie udawało mi się nic
i nie miałam nadziej, że co cokolwiek się zmieni
a odkąd Cię poznałam to zmieniło się o 180 stopni  i z dnia na dzień jest coraz bardziej ....już nie lepiej a bardziej idealnie

25.06. 2016 przejdzie do historii mojego życia jako mój najszczęśliwszy dzień w  życiu

w końcu wszystko jest tak jak trzeba