Translate

sobota, 12 listopada 2016

Marzenia są po to aby je spełniać
Jednak co wtedy, gdy nie ma się marzeń?
Wegetuje się i budzi rano nie aby zdobywać góry, ale aby przeżyć bezcelowo kolejny dzień , myśląc tylko o tym aby to wszystko już się skończyło
Kiedy codziennie zastanawiasz się nad tym co jest większa krzywdą dla Twojej rodziny i narzeczonego -skończyć swoje życie czy kontynuować tą bezsensowną wegetację i oszukiwać ich  i siebie sama?

piątek, 21 października 2016

21.10.2017

Za rok o tej porze dokładnie o 16:00 wyję za mąż za mężczyznę mojego życia!
Jest miłością mojego życia, najmniej planowaną i spodziewaną w moim życiu osobą, którą poznałam całkiem przypadkowo
Dla niego zmarnowałam podróż życia do Japonii i zamieniłam ja ślęczenie w telefonie  i szukanie wifi po tokijskich hotelach i knajpach zamiast napawać się architekturą i sztuką Azji oraz przygotowywać do egzaminu na BFS.To dla niego także nie przyjęłam stypendium i możliwości studiowania tam, kiedy już dałam ten egzamin ...bo tego dnia przyjechał do mnie z konferencji i pocałował tak, że runęły moje wszelkie plany nie wiązania się z nikim do końca roku 2015.
Przez niego nie wyjechałam także w tym roku na wymarzoną Kostarykę bo wszystkie oszczędności wydałam na suknie ślubną marzeń kiedy miałam jedyną okazję na kupno tego jedynego limitowanego modelu od Pronovias
Dla niego jestem w stanie zrobić wszystko i poświecić wszystko.
Jest całym moich życiem,tylko dla niego walczę z chorobą, wstaje codziennie rano i walczę ze sobą i ze światem.
Choć od zaręczyn minęły już 4 miesiące to nadal przyłapuje się na wpatrywaniu w pierścionek zaręczynowy i przypominaniu sobie tego dnia-wtedy poszłam w nim nawet spać:)
Czasami aż chce mi się płakać bo nie mogę uwierzyć, że po tylu złych rzeczach w moim życiu trafił się ktoś taki jak ON.

To będzie piękne Życie.


wtorek, 11 października 2016

wszyscy dookoła wmawiają mi szczęście
rodzice, narzeczony
"Czego Ty chcesz? przecież masz wszystko"albo "oj wymyślasz"
nikomu nie mogę zatem powiedzieć jak naprawde się czuje, czego chce aby nie zburzyć  ich poukładanego świata
to miejsce i mój papierowy pamiętnik pozostało jedynymi miejscami gdzie mogę opisać i wyrzucić z siebie to jak jest , to jaka jestem
nie jest zbyt dobrze
szkoda, że ostatnio mam tak mało czasu na pisanie tu
i na robienie tego co mnie uszczęśliwia oraz na widywanie ludzi z którymi mi dobrze

wtorek, 30 sierpnia 2016

W rzadkich chwilach jestem artystą-odparłem przez większość czasu jestem nikim...

Tkwię
w tym życiu jak w słoju na złotą rybkę
przeogromnym słoju a ja jestem tą złotą rybką
czuje, że moje płetwy nie są wystarczająco silne abym mogła się poruszać po tym podwodnym świecie
robię co mogę choć całą magia już dawno prysła
wygląda na to, że nie dam rady wciągnąć się z tego stanu zobojętnienia i wykrzesać w sobie choć iskierkę inspiracji  i chęci do życia
żadnego szczęścia
żadnej satysfakcji
żadnego niczego kurwa
apatia i obojętność

i nic nie chce zadziałać i się udać
nieskończona noc

kiedyś byłam słońcem
śródziemnomorskim klimatem
życiem na krawędzi swoich możliwość i aspiracji jak kiedyś gdzieś gdzie biła ode mnie światłość i gdzie kiedyś coś nazywałam nawet miłością

czwartek, 28 lipca 2016

25 myśli na 25 urodziny

Dziś są moje urodziny!
Powinnam być uśmiechnięta i tryskać energia...Nie wiem kto w ogóle wymyślił ten trend aby świętować dzień swoich narodzin?
To zły powód do świętowania tym bardziej i ż z okazji przeżytego prze mnie ćwierćwiecza ma kilka rad dla samej siebie, opartych ma moim niestety niezbyt udanym Życiu:

Powinnam być inna niż jestem -taką aby spełniać oczekiwania innych.
Nie powinnam się denerwować i przejmować jak ostatnio bo nic dobrego z tego nie wynika a tylko niszczę wtedy wszystko dokoła.
Powinnam przestać realizować swoje marzenia-mam z tego powodu tylko same problemy i frustracje.
Nie powinnam wpadać na ciekawe pomysły np. długi weekend w Gdańsku albo wycieczka do Chorwacji to tylko moje fanaberie
Nie powinnam mówić co czuje -wtedy narzeczony Kubuś się denerwuje i staje się da mnie szorstki i grubiański.
Nie powinnam mieć własnego zdania-to z tego powodu zawsze kłócę się ze światem.
Nie powinnam mieć ambicji-muszę zabić w sobie chodząąa mi po głowie myśl pójścia na studia z historii sztuki i specjalizowania się w historii ubioru.
Nie powinnam marzyć  o domu to tylko pogarsza moje nastawienie do przyszłości.
Nie powinnam angażować się z związek -zawsze odwalam te same numery ze zrywaniem raz na miesiąc, szantażem emocjonalnym i ogólnie huśtawką uczuć.
Nie powinnam patrzeć w lusterko- nigdy się sobie nie podobał nie spodobam i nie podobam, nie pomogły mi w tym trzy bolesne operacje plastycznie i nie pomogą.
Nie powinnam okazywać, że jestem inteligentna- kobiety mnie za to nie lubią, nie mam przyjaciół,  faceci na każdym kroku próbują mnie przekonać że jednak jestem amebą.
Nie powinnam mówić nikomu z bliskich ,że pisze tego bloga potem są same kłótnie z tego powodu.
Nie powinnam też wspominać, że pisze wiersze i teksty piosenek-potem też nie mam spokoju.
Nie powinnam wspominać o swoich ex ale ja tak bardzo lubię rozpamiętywać swoje porażki.
Nie powinnam  pokazywać jaka naprawdę jestem potem tylko ludzie mnie ranią.
Nigdy przenigdy nie powinnam okazywać, że jestem smutna i to przy narzeczonym Kubusiu.
Nie mogę płakać przy kimś a już na pewno przy narzeczonym Kubusiu
Nie powinnam kupować tej przepięknej wymarzonej sukienki ślubnej Pronovias w której wyglądam jak księżniczka, bo Kubuś i tak zobaczy jaka jestem naprawdę i odwoła mój wymarzony sśub.
Powinnam położyć lachę na weselu i przygotowaniach do niego i tak nic nie pójdzie po mojej myśli.
Nie powinnam wychodzić  z domu bo każde mój próba życia jak normalny człowiek kończy się porażką.
Powinnam darować sobie strojenie się- co na siebie nie założę i tak wyglądam beznadziejnie, to samo dotyczy powiększającej się kolekcji torebek MK.
Naprawdę nie powinnam wychodzi za maż- Kubuś będzie miał ze mną ciężkie życie.
Nie powinnam mieć też dzieci- nie no nie powinnam przezywać swoich popieprzonych genów dalej.
Nie powinnam pomagać innym- z tego powodu mam same problemy albo pretensje,a ja głupia zawsze ma serce na dłoni.
Nie powinnam ufać ludziom-tym bardziej faceta, nie ma osoby na której bym się nie zawiodła, nawet na własnej matce.



niedziela, 24 lipca 2016

z dzienniczka ChAD

Ostatnio w głowie ma cholerny mętlik, a w moim życiu nic nie jest takie jak powinno być
hmm może inaczej, nie tak jakbym chciała żeby było-jakby mnie uszczęśliwiało.

Wymuszone zaręczyny z pierścionkiem, który sama sobie wybrałam...poprzez przesłanie mu linku na fb a on tylko dokończył transakcje -mamy przecież XXI wiek dziecinko a jeśli marzyłam o pięknej niespodziance z XIX wieku z antykwariatu to już dawno powinnam obudzić się, że nie jestem pieprzoną księżniczką i nie zasługuje na to!!!!
Chujowa praca, której nienawidzę z całych sił i która odbiera mi nawet radość z oddychania.

Nie wiem czego chce- przyznaje się
ale wiem czego nie chce a właśnie to dostaje za każdym razem w każdej dziedzinie
i nie wiem czemu  na to się zgadzam